Wybierz region

Wybierz miasto

    Feta zamiast stypy

    Autor: LEM

    2000-05-29, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Kibice Lecha Kreisel potrafią wybaczyć swoim ulubieńcom dosłownie wszystko. ,,Kolejorz'' miał wspaniałe pożegnanie z ekstraklasą. Ostatni mecz w I lidze oglądało prawie 10 000 widzów, czyli dwa razy więcej niż ...

    Kibice Lecha Kreisel potrafią wybaczyć swoim ulubieńcom dosłownie wszystko.


    ,,Kolejorz'' miał wspaniałe pożegnanie z ekstraklasą. Ostatni mecz w I lidze oglądało prawie 10 000 widzów, czyli dwa razy więcej niż świętowało w Warszawie mistrzostwo Polski Polonii.

    Schodzących do szatni piłkarzy Lecha Kreisel nie żegnały gwizdy, lecz oklaski! 15 minut przed zakończeniem meczu była meksykańska fala, przez całe spotkanie sympatycy poznańskiego zespołu skandowali: ,,za rok nasza ekstraklasa''. Kibice drużyny z Bułgarskiej udowodnili, że są najlepsi w Polsce. A piłkarze?

    Niestety, znowu zagrali na żenującym poziomie. W tym składzie ,,Lokomotywa'' nie ma szans powrócić na pierwszoligowe tory. Najlepszym zawodnikiem niedzielnych derbów Wielkopolski był bramkarz Lecha Kreisel Norbert Tyrajski, który wygrał cztery (!) pojedynki sam na sam z Krzysztofem Kłosińskim.

    Początek meczu był interesujący. Obu bramkarzy rozgrzały strzały Araszkiewicza i Matlaka. W 27 min po doskonałym podaniu Rybarczyka i błędzie Urbaniaka, Krzysztof Kłosiński miał pierwszą stuprocentową okazję. 9 minut później po podaniu Pruska nie trafił w bramkę z 5 metrów. Rosły napastnik Groclinu mógł zrehabiltować się chwilę poźniej, ale znowu Tyrajski odważnie rzucił mu się pod nogi i zażegnał niebezpieczeństwo.

    Gospodarze też nie grzeszyli skutecznością. Najlepsze okazje zmarnowali między 28 a 30 minutą. Najpierw sytuacji sam na sam nie wykorzystał Sławomir Suchomski. Po jego uderzeniu piłka poszybowała nad poprzeczką. Na listę strzelców mógł wpisać się też Jarosław Maćkiewicz. Napastnik Lecha Kreisel głową wybił piłkę z rąk Kotorowskiego, lecz nie potrafił z kilku metrów celnie strzelić do pustej bramki.

    Po zmianie stron zdecydowanie lepsi byli już grodziszanie. Fatalnie spisywali się poznańscy obrońcy. Dobrze, że świetnie bronił Tyrajski, gdyż mogłoby dojść do blamażu.

    W 56 min Kłosiński strzelał głową z 2 metrów, ale znowu niecelnie. Chwilę później bramkarz Lecha Kreisel popisał się kolejną znakomitą interwencją i wybił na róg zmierzającą w okienko piłkę po strzale Kacprzaka. Kiedy w 70 min Kłosiński nie wykorzystał kolejnej sytuacji sam na sam z Tyrajskim stało się jasne, że passa 9 kolejnych zwycięstw Groclinu zostanie przerwana. Tak pudłować w ekstaklasie nie wolno.

    Kibice nawet specjalnie się nie zmartwili, gdy w 82 min doskonalej sytuacji nie wykorzystał z kolei Kasperski. To wpisane było już chyba do scenariusza tego widowiska, które było tylko dodatkiem do zabawy jaka trwała w tym czasie na trybunach. Dla wielu sympatyków Lecha ostatnia po 28 latach niedziela w ekstraklasie, przynajmniej nie będzie kojarzyła się ze stypą. LEM

    Lech Kreisel: Tyrajski - Najewski (71. Kasperski), Urbaniak, Augustyniak - Kaczorowski (61. Goliński), Scherfchen, Suchomski (75. Jabłoński), Drajer, Matlak - Szemoński, Maćkiewicz.

    Groclin: Kotorowski - Kozioł, Witkowski, Lewandowski - Piechniak, Rybarczyk, Klaczka (63. Camara), Kacprzak, Araszkiewicz, Prusek (54. Janeczek) - Kłosiński (75. Koszakow).

    Żółta kartka: Tomasz Najewski (Lech).

    Sędziował Mirosław Milewski (Radom). Widzów 10 tys.

    Wojciech Wąsikiewicz

    trener Lecha Kreisel

    Mieliśmy jeden cel, pożegnać się z ligą z honorem i przerwać passę Groclinu. Cieszyłbym się jednak bardziej gdybyśmy ten mecz wygrali.

    Janusz Białek

    trener Groclinu

    Słowo derby było dostateczną motywacją. Gra była wyrównana, ale to my mieliśmy więcej sytuacji. Tym razem Kłosiński nie był skuteczny.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.