Wybierz region

Wybierz miasto

    Krajobraz po spadku Lecha Kreisel

    Autor: Radosław Patroniak

    2000-05-26, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Krajobraz po spadku Lecha Kreisel Dla jednych stała się rzecz straszna. Spadek Lecha Kreisel Poznań do II ligi wywował u nich szok i rozpacz. Dla drugich był to jedynie efekt złego zarządzania klubem w ostatnich ...

    Krajobraz po spadku Lecha Kreisel


    Dla jednych stała się rzecz straszna. Spadek Lecha Kreisel Poznań do II ligi wywował u nich szok i rozpacz. Dla drugich był to jedynie efekt złego zarządzania klubem w ostatnich latach.


    O tym, że porażka z Górnikiem w Zabrzu 0:4, a tym samym pożegnanie poznaniaków z ekstraklasą, wstrząsnęło kibicami można się było przekonać choćby po redakcyjnych telefonach i listach. Witaj II ligo, niech żyje Groclin, puchar dla Amiki - ironicznie komentował środowe wydarzenia jeden z sympatyków drużyny z Bułgarskiej. Niepowodzenie ,,Kolejorza'' dużym echem odbiło się również za granicą. Będąc zagorzałym kibicem Lecha od dziecka, a przez ostatnie 20 lat śledząc jego wyniki i mecze na kasetach wideo, przesyłanych przez mamę, oraz będąc świadkiem wspaniałej, ,,angielskiej'' atmosfery na Bułgarskiej, trudno mi się pogodzić ze spadkiem Kolejorza do II ligi - napisał do nas wczoraj Witold Józefowski z Chicago.

    Rozpoczynamy nowy etap

    W drodze powrotnej z Zabrza też nikomu nie było do śmiechu. Wielu z piłkarzy, działaczy i kibiców nie wstydziło się łez. Po 28 latach gry w ekstraklasie Lech Kreisel żegnał się z nią w atmosferze przygnębienia i rozczarowania. Z rozpaczy trzeba jednak umieć przejść do refleksji i wniosków.

    Mamy swój plan wyciągnięcia klubu z II ligi. Rozpoczynamy nowy etap w jego historii. Nie sądzę, by gra na zapleczu ekstraklasy była przeszkodą w pozyskiwaniu sponsorów, bo swoją pracą udowodniliśmy, że chcemy i umiemy współpracować z każdym, komu zależy na dobru Lecha - mówił wczoraj Radosław Majchrzak, rzecznik prasowy klubu z Bułgarskiej i jednocześnie przyszły prezes, powstającej spółki akcyjnej, mającej zastąpić stowarzyszenie Wielkopolski Klub Piłkarski Lech Poznań.

    Zdaniem działaczy istnieją spore szanse na kontynuowanie współpracy z głównym sponsorem, firmą Kreisel. Nie wiadomo tylko, czy druga strona myśli tak samo i czy na przeszkodzie w podpisaniu kolejnej umowy nie stanie fakt opuszczenia szeregów ekstraklasy.

    Nazwa jak bóstwo

    Na pewno natomiast poznański zespół opuści kilku zawodników. Niektórym piłkarzom skończyły się kontrakty, więc ktoś pewnie odejdzie. Same nazwiska za dużo nie znaczą. Bardziej chodzi o właściwe przygotowanie zespołu do rozgrywek. Mimo to nie zanosi się na rewolucję personalną. Chcemy jednak, by w Lechu grali tylko ci, którzy nazwę klubu będą traktować jak bóstwo - dodał Majchrzak.

    Kapitan lechitów Przemysław Urbaniak uważa, że w II lidze musi być bardziej stabilna i wyrównana kadra, ponieważ większość rywali będzie grała przeciwko Lechowi podwójnie umotywowana, a celem poznańskiej ekipy ma być nie wyjście ze strefy spadkowej, a zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc. Wariantu pesymistycznego nie biorę pod uwagę. Nie wyobrażam sobie, by Lech mógł ,,się pętać'' w III lidze. To jest zbyt znana marka, by groził nam upadek totalny - stwierdził Urbaniak.

    Pogoń za... II ligą

    Jego koledzy są tak rozbici psychicznie, że działacze zastanawiają się czy w niedzielnym meczu z Groclinem nie wystawić eksperymentalnego składu. Koncepcja przyszłego zespołu będzie konsultowana z trenerem. Może być nim nadal Wojciech Wąsikiewicz, choć sam zastrzega, że czeka na decyzje kierownictwa klubu. Moim zdaniem, z ligi nie spadliśmy w Zabrzu. Kluczowe były mecze z łódzkimi drużynami. Nie chcę oceniać piłkarzy. Wiem natomiast, że na słabą grę wpływ miała świadomość punktowej straty do rywali, a właściwie niemożliwość ich dogonienia - podkreślił szkoleniowiec poznańskich piłkarzy.

    Dymisji nie będzie

    W połowie lub pod koniec czerwca ma dojść do Walnego Zgromadzenia członków stowarzyszenia WKP Lech Poznań. Nie wykluczone są zmiany w zarządzie klubu, choć nie ma mowy o gremialnej dymisji czy ,,nowej fali'' we władzach Lecha. Te ostatnie z kolei mają nadzieję, że niebawem zacznie funkcjonować sportowa spółka akcyjna, mająca przejąć kompetencje obecnego zarządu.

    ,,Kolejorz'' więc wciąż żyje, choć do tego nowego życia pewnie jeszcze długo się będzie przyzwyczajał. Wczoraj była rozpacz, a od dzisiaj jest praca nad powrotem do I ligi - z optymizmem wyznał Majchrzak, choć nie wszyscy w Poznaniu muszą ten optymizm podzielać i mieć podobną wizję uzdrowienia Lecha Kreisel. PAT

    Przemysław Urbaniak

    kapitan Lecha Kreisel

    Życie okazało się brutalne. Przez cały sezon głupio traciliśmy bramki i nie inaczej było w Zabrzu. To, co się stało, to już jest historia. Teraz trzeba myśleć o przyszłości.

    Wojciech Wąsikiewicz

    trener Lecha Kreisel

    W Zabrzu wszystkie bramki straciliśmy w kuriozalny sposób, po stałych fragmentach gry. Nie mogłem więc być dumny z postawy zespołu, który nie potrafił się ustrzec błędów w obronie, a sam nie zaatakował z taką pasją, by zdobyć gola.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.