Wybierz region

Wybierz miasto

    Największa prywatyzacja czeka na finał

    Autor: Leszek Waligóra, Darek Preiss-Kaczyński

    2000-05-24, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Półtora roku od wejścia na giełdę największego polskiego operatora telekomunikacyjnego, jego prywatyzacja zmierza ku końcowi. W poniedziałek wieczorem minister skarbu ogłosił, że do końca czerwca wyłączność na ...

    Półtora roku od wejścia na giełdę największego polskiego operatora telekomunikacyjnego, jego prywatyzacja zmierza ku końcowi. W poniedziałek wieczorem minister skarbu ogłosił, że do końca czerwca wyłączność na negocjacje w sprawie zakupu Telekomunikacji Polskiej mają Francuzi w konsorcjum z firmą poznaniaka Jana Kulczyka.


    Jeśli znajdą potwierdzenie nieoficjalne informacje o francusko-polskiej propozycji, France Telecom kupując polskiego operatora, dokona największego zakupu w historii polskiej prywatyzacji. 4,1 miliarda dolarów jakie zaoferowali ponoć za TP SA Francuzi, to ponad 18 miliardów złotych - i jedna dziesiąta polskiego długu zagranicznego. Te olbrzymie pieniądze na długo mogłyby zasilić system finansowy Polski.

    Zostaje dwóch

    Ostatecznie na placu boju minister Emil Wąsacz zostawił włoski Telecom Italia i France Telekom. Francuzi, chcąc podnieść w tym przetargu swoją atrakcyjność, włączyli do konsorcjum polski Kulczyk Holding. Francuzi wygrali, dając tym razem znacznie więcej niż na początku.

    - Konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding zaoferowało lepsze warunki, m.in. pod względem pakietu inwestycyjnego - powiedział ogłaszając swoją decyzję Emil Wąsacz. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Francuzi skłonni są zapłacić za TP SA około 4,1 miliarda dolarów, inwestując jeszcze w tę firmę kilkaset milionów dolarów. Jednocześnie jednak analitycy podkreślają, ze przed przyszłym inwestorem stoi nie lada zadanie - musi przekonać pracowników Telekomunikacji do cięć kadrowych. Znany z ,,socjalnego' podejścia, w połowie państwowy, Telecom może nie będzie zbyt ostry w rozmowach. Aby jednak telekomunikacja mogła działać bez zarzutu, pracę musi stracić około 20-30 procent załogi.

    Więcej rywalizacji

    Gdy minister skarbu unieważnił poprzedni przetarg, wielu obserwatorów było zdania, że popełnił błąd - zdaniem analityków z branży, prywatyzacja TP SA jest i tak spóźniona o dwa lata. Chodzi o to, by strategiczny inwestor zdążył skorzystać z uprzywilejowanej pozycji TP SA na rynku, jaką daje jej obowiązujące prawo. Monopol musi zostać jednak zlikwidowany w ciągu najbliższych lat - do stycznia 2003, gdyż tego wymaga od polskich władz Unia Europejska. Tymczasem kolejny, rozstrzygany właśnie przetarg, wzbudził o wiele większe zainteresowanie inwestorów niż ten unieważniony.

    Największy konkurent TP SA i drugi co do wielkości operator telekomunikacyjny w Polsce, Netia Telekom SA nie lekceważy prywatyzacji narodowego operatora.

    - Rywalizacja się zaostrzy - ocenia Jolanta Ciesielska, dyrektor ds. public relations w Netii.

    - Francuzi wniosą do TP SA nie tylko kapitał, ale także swoje doświadczenie w funkcjonowaniu operatora telekomunikacyjnego w warunkach wolnego rynku - ocenia. Ciesielska uważa, że nie najlepsza opinia TP SA powoli odchodzi do historii, a prywatyzacja ten proces na pewno przyspieszy.

    Leszek WALIGÓRA

    Darek PREISS-KACZYŃSKI

    Telekomunikacyjny gigant

    Telekomunikacja Polska SA to trzecia pod względem wysokości obrotów firma w Polsce. Przed nią jest tylko Polski Koncern Naftowy i Polskie Sieci Elektroenergetyczne. TP SA w ubiegłym roku zanotowała przychody przekraczające 13,26 miliardów złotych (o przeszło 2,6 mld więcej niż w 1998 roku) przy zysku operacyjnym przekraczającym 3,1 mld złotych. Firma zatrudnia 71,5 tysięcy osób, a z jej usług korzysta 97 procent posiadających telefony Polaków.

    TP SA obsługuje ponad 9 mln abonentów. Dla porównania, największy operator konkurencyjny - Netia ma 260 tys. linii.

    Poznańska Dyrekcja Okręgu TP SA jest jedną z największych w kraju. Obejmuje obecne województwo wielkopolskie i lubuskie. W jego skład wchodzi osiem Zakładów Telekomunikacji - po jednym na każde z sześciu byłych województw regionu, dwa w byłym woj. poznańskim oraz Zakład Radiokomunikacji i Teletransmisji i Zakład Usług Technicznych. Wielkopolska TP SA obsługuje ponad milion 200 tys. abonentów.

    Kulczyk: partner czy pomocnik?

    Nieoficjalnie mówi się, że dodatkowym atutem konsorcjum, mającego kupić TP SA jest obecność w nim Kulczyk Holding, a dokładniej znanego w kręgach politycznych Jana Kulczyka. Ten znany poznaniak wraz z żoną Grażyną w ubiegłym roku znalazł się na drugim miejscu listy najbogatszych Polaków. Był też pierwszym Polakiem, który znalazł się na prowadzonej przez magazyn Forbes liście najbogatszych ludzi świata.

    Jego nazwiskiem jest firmowanych kilka wielkich przedsiębiorstw, a Kulczyk Holding, który będzie ,,współkupcem' Telekomunikacji, skupia ponad 100 firm. Co ciekawe - 90 procent akcji holdingu należy do... Grażyny Kulczyk. Do holdingu należą, między innymi, pakiety akcji Kompanii Piwowarskiej (połączone Browary Wielkopolski i Tyskie), Warty SA, Euro Agro Centrum i mającej problemy z koncesjami Autostrady Wielkopolskiej. Przez Kulczyk Tradex (firmę należącą do holenderskiego Kulczyk Pon Investment) firma jest związana z niemieckim Volkswagenem. Inna firma Kulczyka kontroluje spółkę Skoda Auto Polska.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.