Wybierz region

Wybierz miasto

    Skandal przed debiutem

    Autor: Darek Preiss-Kaczyński

    2000-05-25, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Na przełomie maja i kwietnia Netia Telekom SA, drugi co do wielkości w kraju i regionie operator telekomunikacyjny, zaoferuje w publicznej ofercie swoje akcje, którymi będzie można już wkrótce obracać na warszawskiej ...

    Na przełomie maja i kwietnia Netia Telekom SA, drugi co do wielkości w kraju i regionie operator telekomunikacyjny, zaoferuje w publicznej ofercie swoje akcje, którymi będzie można już wkrótce obracać na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Minister łączności nie ułatwia jednak firmie giełdowego debiutu.

    Przypomnijmy, że Netia od roku jest notowana, jako pierwsza i dotąd jedyna polska firma na nowojorskiej giełdzie NASDAQ, zwanej prestiżowo giełdą nowych technologii. Działająca już niemal 10 lat spółka ma ponad 250 tys. abonentów, z czego 20 proc. to klienci biznesowi. Otrzymane koncesje pozwalają firmie na działalność operatorską w większości największych ośrodków miejskich, m.in. dużych miastach Wielkopolski z Poznaniem. Coraz szersza działalność Netia zamierza do końca roku osiągnąć pozycję największego w kraju dostawcy usług internetowych. Swoje usługi dostępu do Internetu od początku maja świadczy nie tylko swoim abonentom, ale klientom wszystkich innych operatorów. W połowie roku Netia zostanie też jednym z czterech (zamiast jednego, jak dotąd) operatorów telefonii międzymiastowej. Jeszcze przed wejściem na giełdę zmieni się struktura akcjonariatu firmy - niemal połowę akcji w firmie obejmuje strategiczny inwestor - Telia AB, szwedzki operator narodowy, właściciel sieci stacjonarnych i komórkowych w basenie Morza Bałtyckiego. Dotychczasowa współpraca między Netią a ministerstwem Łączności, została zakłócona w związku z koncesją na świadczenie usług w Warszawie. W pierwszym przetargu koncesję zdobyła związana z Elektrimem firma El Net. Netia zamierzała zaskarżyć wynik, zamiast tego zdecydowała się jednak na start w kolejnym przetargu na to samo miasto, który wygrała. Minister się obawia? Po rozstrzygnięciu minister zapowiedział wydanie Netii koncesji na Warszawę, jednak po protestach Elektrimu zdecydował, że wydanie dokumentu opóźni co najmniej do końca czerwca, gdyż musi sprawdzić, czy Netia może koncesje otrzymać. Minister uznał, że warszawska koncesja Netii może zagrażać ,,obronności, bezpieczeństwu państwa i dobrom osobistym obywateli'. Jolanta Ciesielska, rzecznik prasowy Netii uznała decyzje ministra za żart. Zastanawia się, czy zagrożenie dotyczy wszystkich dotychczasowych sfer działania Netii, czy też pojawiło się w związku z Warszawą. Na działaniach ministra skorzysta niewątpliwie Elektrim, którego spółka nie spieszy się z telefonizacja Warszawy, a teraz grozi jej wyparcie z rynku przez konkurencję. DARP


    Na przełomie maja i kwietnia Netia Telekom SA, drugi co do wielkości w kraju i regionie operator telekomunikacyjny, zaoferuje w publicznej ofercie swoje akcje, którymi będzie można już wkrótce obracać na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Minister łączności nie ułatwia jednak firmie giełdowego debiutu.

    Przypomnijmy, że Netia od roku jest notowana, jako pierwsza i dotąd jedyna polska firma na nowojorskiej giełdzie NASDAQ, zwanej prestiżowo giełdą nowych technologii.

    Działająca już niemal 10 lat spółka ma ponad 250 tys. abonentów, z czego 20 proc. to klienci biznesowi. Otrzymane koncesje pozwalają firmie na działalność operatorską w większości największych ośrodków miejskich, m.in. dużych miastach Wielkopolski z Poznaniem.

    Coraz szersza działalność

    Netia zamierza do końca roku osiągnąć pozycję największego w kraju dostawcy usług internetowych. Swoje usługi dostępu do Internetu od początku maja świadczy nie tylko swoim abonentom, ale klientom wszystkich innych operatorów. W połowie roku Netia zostanie też jednym z czterech (zamiast jednego, jak dotąd) operatorów telefonii międzymiastowej. Jeszcze przed wejściem na giełdę zmieni się struktura akcjonariatu firmy - niemal połowę akcji w firmie obejmuje strategiczny inwestor - Telia AB, szwedzki operator narodowy, właściciel sieci stacjonarnych i komórkowych w basenie Morza Bałtyckiego.

    Dotychczasowa współpraca między Netią a ministerstwem Łączności, została zakłócona w związku z koncesją na świadczenie usług w Warszawie. W pierwszym przetargu koncesję zdobyła związana z Elektrimem firma El Net. Netia zamierzała zaskarżyć wynik, zamiast tego zdecydowała się jednak na start w kolejnym przetargu na to samo miasto, który wygrała.

    Minister się obawia?

    Po rozstrzygnięciu minister zapowiedział wydanie Netii koncesji na Warszawę, jednak po protestach Elektrimu zdecydował, że wydanie dokumentu opóźni co najmniej do końca czerwca, gdyż musi sprawdzić, czy Netia może koncesje otrzymać. Minister uznał, że warszawska koncesja Netii może zagrażać ,,obronności, bezpieczeństwu państwa i dobrom osobistym obywateli'. Jolanta Ciesielska, rzecznik prasowy Netii uznała decyzje ministra za żart. Zastanawia się, czy zagrożenie dotyczy wszystkich dotychczasowych sfer działania Netii, czy też pojawiło się w związku z Warszawą. Na działaniach ministra skorzysta niewątpliwie Elektrim, którego spółka nie spieszy się z telefonizacja Warszawy, a teraz grozi jej wyparcie z rynku przez konkurencję.

    DARP

    Resort godzi w wizerunek?

    - Powoływanie się na zagrożenie obronności czy bezpieczeństwo to coś zupełnie oderwanego od rzeczywistości, może jednak zaszkodzić naszej opinii w oczach inwestorów zainteresowanych zakupem naszych akcji. Jestem przekonany, że chodzi tu o to naszej warszawskiej konkurencji dać jeszcze trochę czasu swobodnego działania - komentuje dla ,,Gazety Poznańskiej' Marcin Michalski, specjalista d/s public relations zachodniego regionu Netii. - Warto zauważyć, że Elktrim swoje protesty uzasadnia przekonaniem, jakoby rząd uznał, że w każdym mieście TP S.A. powinna mieć tylko jednego konkurenta. Protestującym nie przeszkadza jednak to, ze dwóch niezależnych operatorów otrzymało koncesje na obszar podwarszawski. Tym terenem jednak Elektrim nie jest zainteresowany.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.