DOTACJE - Koniec wielkich inwestycji w Wielkopolsce?
Tomasz Cylka
2009-11-19 11:32:20
,
Aktualizacja
2009-11-19 12:50:33
W Brukseli rozpoczęły się konsultacje dotyczące budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-2020. Pierwsze, nieoficjalne informacje są niepokojące. Komisja Europejska rewiduje dotacje i marginalizuje politykę spójności. A to oznacza, że stracą na tym przede wszystkim polskie regiony, które po roku 2013 nie będą już zaliczane do najbiedniejszych. Tym samym skończy się strumień gigantycznych unijnych dotacji.
W latach 2004-2006 Wielkopolska dostała z Unii Europejskiej 196 milionów euro, na lata 2007-2013 już prawie siedem razy więcej - 1,3 miliarda euro. Najczarniejsze scenariusze zakładają, że po roku 2013 Polska stanie się płatnikiem netto, czyli więcej euro będziemy Brukseli płacić niż od niej dostawać.
To oznacza, że możemy już zapomnieć o tak wielkich inwestycjach, jak na przykład obwodnica Śremu czy przedłużenie Poznańskiego Szybkiego Tramwaju do dworca PKP, które powstaną do 2013 roku dzięki funduszom europejskim. Nie będzie spektakularnych inwestycji w kulturze i turystyce. Być może pod znakiem zapytania stanęłaby planowana budowa "Igreka", czyli linii szybkiej kolei z Warszawy do Poznania i Wrocławia.
- Informacje, jakie słyszę w Brukseli są niepokojące. Nie możemy się zgodzić na marginalizowanie polityki spójności - podkreśla Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego, który jest też wiceprzewodniczącym brukselskiego Komitetu Regionów.
Polskie województwa zaniepokojone planami Komisji Europejskiej zorganizowały specjalną konferencję, gdzie lobbowano za polityką spójności i wsparciem unijnym dla naszych regionów, ale zabrakło na niej... szefa KE Jose Manuela Barroso. Tym samym postulaty i regionalny lobbing nie trafił do najważniejszych osób w Komisji Europejskiej.
Ponad miliard euro wydamy do 2013 r. Tak wysokiej dotacji już nie będzie
O tym, że obecne plany marginalizują polskie regiony wie już rząd. - W propozycji przygotowanej przez Komisję wymiar terytorialny został potraktowany drugoplanowo - potwierdza nieoficjalne informacje Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego. - Tymczasem to regiony są podstawą rozwoju Unii Europejskiej i mają ogromny potencjał. Dlatego powinny mieć możliwość wypowiedzenia swojej opinii na temat jej przyszłego kształtu.
Walkę o unijne pieniądze dla regionów, a co za tym idzie dla Wielkopolski zapowiadają władze naszego województwa. - Na brukselskim forum pozwoliłem sobie na ostre sformułowanie, że jeżeli polityka spójności zostanie odsunięta na margines, to musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, po co nam w ogóle Unia Europejska. Mamy niewiele czasu, żeby zmienić to, o czym nieoficjalnie mówi się teraz w Europie - uważa marszałek Marek Woźniak.
Jeśli propozycje Komisji Europejskiej zostaną oficjalnie przyjęte w Brukseli, to w 2014 roku skończy się w Wielkopolsce boom inwestycyjny.
Pieniądze z Unii Europejskiej
Od 2004 roku wydajemy unijne pieniądze. Dzięki funduszom europejskim region zmienił się nie do poznania. Za pieniądze z Unii Europejskiej mamy między innymi zmodernizowany Poznański Węzeł Kolejowy, wyremontowano prawie 30 odcinków dróg wojewódzkich, wybudowano siedem obwodnic w regionie, a sam Poznań po 10 latach otworzył nową linię tramwajową. Każda inwestycja jest dofinansowywana w wysokości od 20 do nawet 85 procent wartości. Bez takiego zastrzyku finansowego większość inwestycji nie zostałaby zrealizowana.
strona: 1 z 1