Niedziela, 21 Marca 2010 Imieniny: Lubomir, Benedykt, Mikołaj Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Kalisz >> Wydarzenia >> IPN - Kolejni samorządowcy zarejestrowani jako agenci: ta lustracja mija się z celem

IPN - Kolejni samorządowcy zarejestrowani jako agenci: ta lustracja mija się z celem

Polska Głos Wielkopolski Krzysztof M. Kaźmierczak

2009-11-20 06:37:54 , Aktualizacja 2009-11-20 11:52:58

Kolejnych czterech wielkopolskich samorządowców zarejestrowanych jako agentów znalazło się w katalogu Instytutu Pamięci Narodowej. IPN nie ma szans, by zdążyć sprawdzić wszystkie oświadczenia lustracyjne do następnych wyborów w 2010 roku.
Według odnalezionych przez Biuro Lustracyjne dokumentów Józef Ast, wicestarosta powiatu nowotomyskiego, w styczniu 1972 roku został zarejestrowany przez Wojskową Służbę Wewnętrzną jako tajny współpracownik „Jesień”. Celem werbunku było „zabezpieczenie tajemnicy w służbie”. Wyrejestrowano go w październiku 1973 roku, kiedy przeszedł do rezerwy. – Wie pan, jakie to były czasy? Wykonywało się rozkazy. Nie można było dyskutować. Ale nic nie wiem o tym, żebym podjął współpracę – stwierdził Ast.

O tym, że nie współpracował, zapewnia też Wojciech Krawczyk, członek zarządu powiatu w Gnieźnie. W kartotekach WSW i MSW figuruje on jako TW „Muzyk” zarejestrowany w kwietniu 1978 roku podczas służby w wojsku. Miał informować o pisarzach sztabu 3. Brygady Artylerii. Wyrejestrowano go po roku. – O mój Boże! – powiedział Krawczyk po zapoznaniu się z wpisem na swój temat na stronie katalog.bip.ipn.gov.pl. – Kiedy pracowałem w sztabie WSW, pytano mnie o to, czy tajne dokumenty są właściwie przechowywane. Odpowiadałem na ich pytania, ale na nikogo nie donosiłem.

Jako TW „Żbika” SB w Nowym Tomyślu zarejestrowała w 1987 roku Stanisława Hadkę, starostę powiatu grodziskiego. Według zapisów w kartotekach podstawą werbunku była „lojalność”, a TW wykorzystywany był do sprawy dotyczącej „nieprawidłowości w funkcjonowaniu gospodarki”. Zdjęto go z rejestru agentury w 1990 roku. – Pracowałem wtedy w kancelarii tajnej Spółdzielni Inwalidów „Wielkopolanka”, ale to nie była żadna współpraca z SB – mówi Hadka, zaprzeczając, że był informatorem.

strona: 1 z 2 »
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »

regulamin

To proba zmiany tematu. Kantor (gość)
2009-11-20 20:39

Sednem sprawy jest to czy osoba ktora dopuscila sie klamstwa lustracyjnego, moze nadal pelnic funkcje zarazerwowane dla osob zaufania publicznego! Oraz, czy osoba ktora toleruje w/w stan rzeczy moze piastowac funkcje zaufania spolecznego.

lustracja Justyn (gość)
2009-11-20 16:11

Generalnie nic nie zrobił PiS na co liczyli wyborcy wobec lustracji by oczyścic z tego brudu Ojczyznę. To odrębny tryb postepowania by nadać procesowi rzeczowa rozumna interpretacje. Jasno usciślic,okręślic--tajny współpracownik,kandydat,agent==poszerzenia wiedzy opini publicznej. To by uwidoczniło faktycznych współpracowników słuzb PRL i tych objetych "opieką" wymuszania,szantażu,róznych form nacisku,zstraszań ,obiecywan gdzie tu odmawiano współpracy. Co wpisano do ich teczek.,kł;amstwa! Uczciwe wyjasnienia. Taka forma byłaby procesem oczyszczeń sumień Polaków,inaczej dalej wiele nienawiści do siebie., a oto chodzi komus To tez powinni robić osoby czyste i sumień. Gdzie jawnośc SB-eków co dzis robia! to ciagnie sie , braku przyspiedszenia nie lustracji lustrowac to my ale nie nas! Powszwchny dostep do teczek. Broniący sie lustracji to lekarze,sedziowie,adwokacji, ludzie uczelni ,media ludzie lat PRL naganiacze socjalizmu. mówiący dzis ze juz tacy jakimi byli przedtem nie sa. To ma byc oczyszczenie morale w Polsce uczciwie nie maja słuzyc zapiski z Z SB lustracjia równych praw co na to Pan Każmierczak.

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo