Poniedziałek, 22 Marca 2010 Imieniny: Bogusław, Katarzyna, Oktawian Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Kalisz >> Wydarzenia >> ZIEMIA KALISKA - W ludziach narasta strach

ZIEMIA KALISKA - W ludziach narasta strach

Polska Głos Wielkopolski Marcin Wiśniewski

2009-11-20 08:25:13 , Aktualizacja 2009-11-20 08:25:52

Stan chorego lekarza określany jest jako bardzo ciężki. Kępiński sanepid ma listę kilkudziesięciu pacjentów, z którymi mężczyzna miał kontakt. Już wiadomo, że zarażone grypą odmiany AH1N1 są też córka i żona lekarza. One na szczęście nie mają objawów choroby i nie muszą być hospitalizowane. Tymczasem z Kępna do Kalisza została przewieziona ciężarna kobieta, u której też wykryto wirusa świńskiej grypy.
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Pacjentka czuje się dobrze. Jej i jej dziecku nic nie zagraża. – To zupełnie odrębny przypadek – mówi Andrzej Jackowski, dyrektor kępińskiego szpitala. – Oboje chorzy nigdy się nie spotkali. – Mimo potwierdzenia wirusa nie ma żadnego zagrożenia dla naszych pacjentów. – Na wszystkich oddziałach praca przebiega normalnie.

– Osoby z bezpośredniego kontaktu, czyli najbliższa rodzina, a także pacjenci zostaną objęci nadzorem epidemiologicznym – mówi Wanda Lepka, po. Inspektora Sanitarnego w Kępnie. – obecnie jest to grupa ok. 70 osób. Docieramy także z informacjami na ich temat do lekarzy rodzinnych, do których będą się oni zgłaszać.
Sanepid na bieżąco monitoruje sytuację w szkołach i przedszkolach. W tych ostatnich nie ma już praktycznie dzieci. Spora część choruje, a pozostałe z oba-wy przed zarażeniem rodzice pozostawili w domu. Znaczna jest także absencja wśród uczniów.

We wtorkowy ranek, 17 listopada, zebrał się Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego.
– Jesteśmy dobrze przygotowani – twierdzi starosta kępiński Jerzy Trzmiel, szef zespołu. – Wszystkie służby są w stałym kontakcie. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Nie ma też żadnych powodów do paniki.

Szpital w Kępinie nie jest macierzystą placówką chorego lekarza. Głównym miejscem pracy 31-latka jest szpital we Wrocławiu przy ulicy Pasteura. Wrocławski sanepid ustalił już liczbę osób, które miały kontakt z chorym. Ponieważ jeszcze w czwartek 31-latek pracował we wrocławskiej klinice kardiochirurgii, pacjentów i personel tego ośrodka objęto specjalnym reżimem sanitarnym.

Do Kępna lekarz przyjeżdżał na dyżury do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Ostatnie dwa pełnił w piątek, 11 listopada, i dzień później- w sobotę. Tego dnia był w pracy od godziny 8.00. Po godz. 22 poczuł się bardzo źle. Dostał bardzo silnych duszności. Już o godzinie 22.45 trafił na oddział wewnętrzny. Następnego dnia późnym popołudniem przeniesiono go na OIOM. – Szybko zdiagnozowano u niego rozległe zapalenie płuc – mówi ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii kępińskiego szpitala, Zbigniew Bera. – Bardzo szybko trafił na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej naszej placówki. Badania potwierdziły obecność wirusa AH1N1. Nie mamy jednak pewności, czy to właśnie wirus ma bezpośredni wpływ na stan pacjenta.

Stan mężczyzny jest ciężki , niestety, pogarsza się. Pacjent absolutnie nie nadaje się do transportu. Oddycha przy pomocy respiratora.
Po pierwszych informacjach na temat grypy w Kępnie zawrzało. Na nic zdały się publiczne wystąpienia przedstawicieli miejscowego szpitala i sane-pidu. Ludzie błyskawicznie przekazywali sobie kolejne , najczęściej zupełnie niesprawdzone, informacje. Jedna z plotek mówiła o kobiecie, która zemdlała w miejscowym sklepie, a przyczyną miała być właśnie grypa. Kolejna mówiła o zamknięciu wszystkich szkół w mieście. Błyskawicznie rosła też liczba rzekomo chorych. Wszystko to bzdury.

Do miejscowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej masowo zaczęli jednak zgłaszać się zdezorientowani mieszkańcy. Tutaj mogli liczyć na rzeczowa informację i przypomnienie o podstawowych zasadach higieny, co może ustrzec przed zakażeniem.
strona: 1 z 1

regulamin

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo