Osoby o najmniejszych dochodach być może będą mniej płacić za zużyty prąd. Taki jest pomysł Ministerstwa Gospodarki, choć tak naprawdę ubodzy niewiele zyskają.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
W przyszłym miesiącu Ministerstwo Gospodarki chce przedstawić projekt nowelizacji ustawy o prawie energetycznym. Z informacji, z resortu kierowanego przez Waldemara Pawlaka, wynika, że osoby najmniej zarabiające lub żyjące z zasiłków płaciłyby o około 30 proc. mniejsze rachunki za prąd. Dotyczy to zarówno ceny energii elektrycznej, jak i opłat dystrybucyjnych za dostarczenie prądu.

Według szacunków rządu, pomoc mogłaby obecnie kosztować budżet państwa około 130 mln złotych i objęłaby 630 tys. rodzin. Jednak według szacunków Urzędu Regulacji Energetyki problem ubóstwa energetycznego może dotyczyć nawet kilku milionów gospodarstw domowych. Dotyczy to zwłaszcza emerytów, rodziny wielodzietne oraz osoby samotnie wychowujące dzieci.
Jednak, jeśli dokładniej przeanalizować założenia do tego projektu, to okaże się, że pomoc dla biednych będzie znacznie mniejsza. I nawet nie wiadomo, czy w ogóle wejdzie ona w życie.
Przede wszystkim nie będzie tak łatwo zostać objętym programem mniejszych opłat. Resort gospodarki planuje, aby pomoc ta była przyznawana przy współpracy z placówkami pomocy społecznej. Oznacza to, że osoba samotna nie może mieć przychodu większego niż 461 zł miesięcznie. W przypadku rodzin przychód ten nie może przekraczać 316 złotych na osobę.

Samo zużycie „taniego” prądu także będzie limitowane. Dla osoby samotnej limit będzie wynosił do 1000 kWh (kilowatogodziny) rocznie. Rodzina od dwóch do czterech osób będzie mniej płacić za zużycie do 1250 kWh, natomiast rodziny powyżej 4 osób będą miały przyznany limit w wysokości 1500 kWh. Za każdą kolejną kilowatogodzinę będzie trzeba zapłacić już normalną cenę.
W praktyce oznacza to, że tak naprawdę ubodzy zaoszczędzą niewiele. Według szacunków przeciętna 4-osobowa rodzina zużywa miesięcznie około 180 kWh, czyli w ciągu roku niecałe 2200 kWh. Biorąc pod uwagę limit 1250 kWh dla takiej rodziny, wychodzi, że w ciągu roku zapłacą oni o 212,5 złotych mniej niż przy normalnych cenach. Miesięcznie daje to oszczędności w wysokości zaledwie 17,71 złotych. Wystarczy to naprawdę na niewiele.

Co więcej, rząd, przy już planowanym wysokim deficycie budżetu, nie chce dokładać dodatkowych pieniędzy do tych propozycji. Dlatego za program zapłacimy wszyscy, ponieważ pomoc będzie mogła zostać wprowadzona w życie dopiero przy wzroście cen za energię elektryczną.




Więcej w dzisiejszym wydaniu Polska Głos Wielkopolski, lub www.prasa24.pl

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!