We wtorek rano wybuchł pożar w Zbiersku w podkaliskiej gminie Stawiszyn. Ogień pojawił się w w hali produkcyjnej zakładu zajmującego się wyrobem kartonowej płyty falistej. Z pożarem zmagało się pięć zastępów straży.

Pożar wybuchł w urządzeniu do prasowania odpadów poprodukcyjnych. Pracownicy podejmowali próby zagaszenia źródła pożaru za pomocą gaśnic proszkowych, ale niewiele to pomogło. Na miejsce wezwano straż pożarną. Ze względu na duże zadymienie, ratownicy musieli pracować w aparatach ochrony dróg oddechowych.

- Strażacy podali prąd wody w miejsce pożaru, a po zbiciu temperatury i zmniejszeniu intensywności wydobywającego dymu rozpoczęli demontowanie blach w celu dostania się do zarzewi ognia. Po wykonaniu dostępu stwierdzono żarzącą się zbryloną warstwę rozdrobnionych odpadów kartonowych, a także pyłu - informuje st. kpt. Radosław Marek z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu.

Strażacy przystąpili więc do wygarniania tych pozostałości i przelewali je wodą. W działaniach korzystano z kamery termowizyjnej, a także detektora napięcia. Ratownicy dokonali też pomiarów detektorem wielogazowym, aby sprawdzić, czy w powietrzu nie występują szkodliwe substancje.

W trwających około 1,5 godziny działaniach wzięły udział dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz trzy zastępy Ochotniczych Straży Pożarnych ze Zbierska i Stawiszyna.

Byłeś świadkiem interesującego wydarzenia? Napisz do nas: kalisz@naszemiasto.pl



Zobacz także: "Uczeń nie ma prawa mieć ciężkiego tornistra". Minister edukacji wyda specjalne rozporządzenie

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!