Premier obiecał spotkanie z rolnikami, ale do niego nie doszło. AGROunia zapowiada więc kolejne akcje

Hubert MościpanZaktualizowano 
W ostatnich dniach rolnicy z AGROunii liczyli na spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim. Do rozmów jednak nie doszło, dlatego zapowiadane są kolejne akcje protestacyjne.

W ubiegłym tygodniu przed kancelarią premiera odbyła się konferencja prasowa z udziałem szefa AGROunii. Michał Kołodziejczak poinformował, iż mimo deklaracji ze strony Mateusza Morawieckiego, do spotkania z rolnikami nie doszło.

- Jeżeli sytuacja nie będzie się zmieniała, to będziemy zmuszeni do podjęcia odpowiednich kroków, które w telewizji będą wyglądały spektakularnie. Dajemy jeszcze szansę. Chcemy działać spokojnie i merytorycznie z korzyścią dla państwa polskiego i polskich rolników, chcemy rozmawiać - zapewniał lider AGROunii.

Do jednej z ważniejszych akcji w ostatnich tygodniach doszło 13 marca, gdy rolnicy podpalili opony i słomę oraz wysypali węgiel i jabłka na Placu Zawiszy w Warszawie. W proteście wzięło udział 200 osób, również osoby z naszego regionu. 25 marca Michał Kołodziejczak usłyszał w tej sprawie zarzuty, grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

- Moim zdaniem był to akt desperacji polskiego rolnika. Zablokowanie ronda Zawiszy było symbolicznym pokazaniem, że jesteśmy odcięci od rynku zbytu. W naszym kraju rządzą oligopole i to one dyktują ceny. To wstyd dla państwa, aby ludzie, którym los narodu nie jest obojętny, byli ciągani po sądach czy nazywani przez ministra Brudzińskiego chuliganerią. Dla mnie osoby biorące udział w tym proteście są narodowymi bohaterami. Wiedzieli, że nie unikną prawnej odpowiedzialności, mimo to pokazali swoją rozpacz - uważa Mateusz Kacperkiewicz, koordynator AGROunii w naszym regionie.

20 marca AGROunia zorganizowała akcję rozdawania jabłek w Warszawie, Poznaniu i Lublinie. Rozdano ponad 80 tysięcy jabłek, zapakowanych po dwie sztuki w jednej paczce oznaczoną etykietką AGROunii z dopiskiem "Sadownik za te 2 jabłka dostaje 17 groszy. Czy to normalne?".

3 kwietnia w Warszawie na Placu Zawiszy zebrało się dwa tysiące osób. Zebrani przeszli na rondo Dmowskiego i dalej pod Sejm i pod budynek Ministerstwa Rolnictwa. Doszło do przepychanek z policją.

- Minister Ardanowski szczuje miasto na wieś, dąży do nienawiści. My, rolnicy, nie damy się skłócić, dlatego popieramy również strajk nauczycieli. Nie interesuje nas ich przedstawiciel, lecz problem, który zostaje do rozwiązania. Zaproponowanie programu 500+ na krowę i 100+ na tucznika doprowadziło do sporego konfliktu. Środki te mają pochodzić z budżetu UE - o czym się nie mówi - nie wcześniej niż w 2021 roku. Wymagania tego programu będą tak wysokie, że tylko nieliczni uzyskają dopłaty, o ile takie w ogóle będą - twierdzi Mateusz Kacperkiewicz.

4 kwietnia w Jasieńcu doszło do nieplanowanego spotkania przedstawicieli AGROunii z premierem Mateuszem Morawieckim. Pikietujący domagali się zorganizowania poważnej debaty o polskim rolnictwie z udziałem premiera i w obecności mediów. Szef rządu obiecał, że w ciągu 7 dni do takiego spotkania dojdzie. 11 kwietnia stało się jasne, że zapowiedzianych rozmów nie będzie. - Jesteśmy zniesmaczeni postawą szefa rządu. Umów się dotrzymuje – czytamy w komunikacie AGROunii.

W ubiegłym tygodniu 20 rolników związanych z AGROunią odpowiadało przed sądem w Białej Podlaskiej za zablokowanie wybijania świń w Dawidach. Wśród przesłuchiwanych był m.in. Michał Kołodziejczak.
- Gdy ASF był jeszcze na Podlasiu, to weterynaria i służby, które miały rzekomo walczyć z ASF-em, rozpuszczały wśród ludzi informacje, że nie powinni spotykać się z sąsiadami, bo może się to przyczynić do roznoszenia ASF-u. Nasze działanie miało sens i było punktem zwrotnym, gdyż od tego momentu obserwujemy brak wybijania zdrowych świń, brak podejmowania pochopnych decyzji przez weterynarię - powiedział w sądzie Michał Kołodziejczak.

Mateusz Kacperkiewicz uspokaja:
- Protestów w naszym regionie nie będzie, bo społeczeństwo lokalne nie jest niczemu winne. Prosimy o wsparcie i zrozumienie.

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Premier obiecał spotkanie z rolnikami, ale do niego nie doszło. AGROunia zapowiada więc kolejne akcje - Kalisz Nasze Miasto

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
...

Pranie mózgów na konflikt w Kaliszu. Niemiecka Gazeta „nasze miasto” próbuje nakręcać strajk, a tutaj nikt nie zagląda. Myślę jednak, że społeczeństwo Kalisza jest mądrzejsze niż niż się zwolennikom taniej siły roboczej z Polski wydaje.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3