1 listopada 1927 roku w Kaliszu odbył się pierwszy międzynarodowy mecz piłkarski. Wspólna reprezentacja Kalisza i Ostrowa przegrała 0:5 ze słynnym Hakoahem Wiedeń

Mecz z Hakoahem był zapowiadany jako sportowa sensacja i nic dziwnego. W połowie lat 20. minionego stulecia mistrz Austrii należał do najsłynniejszych drużyn kontynentu. Rok wcześniej wiedeńczycy odbyli tournee po USA, a na stadionie Polo Grounds w Nowym Jorku obejrzało ich w akcji 46.000 widzów! Niestety, Ameryka spodobała się piłkarzom Hakoahu i kilku z nich zostało za oceanem na zawsze.

Był wśród nich legendarny bramkarz Alexander (Sandor) Fabian, który w 1925 r. walnie przyczynił się do zdobycia tytułu mistrza Austrii... strzelając bramkę. W meczu z Wiener Sport-Club pochodzący z Węgier gracz wybił bark. Ponieważ wtedy nie było możliwości zmian z ławki rezerwowych, rękę zawinięto mu w temblak, golkiper zamienił się pozycjami z jednym ze skrzydłowych i w 85 minucie zdobył decydującą o wygranej 3:2 bramkę! Tym niemniej do Kalisza przyjechało kilku graczy z mistrzowskiego składu, na czele z Egonem Pollakiem, potem zawodnikiem New York Giants, trenerem reprezentacji Palestyny i pierwszym szkoleniowcem kadry Izraela.

Hakoah miał zaplanowane w Polsce trzy spotkania. W ciągu czterech dni miał spotkać się z ligowcami z Legii Warszawa, Łódzkiego KS oraz Wisły Kraków lub Cracovii. Z jakichś względów trzeci mecz został odwołany, a czołowe polskie ekipy zastąpiła wspólna kadra Kalisz i Ostrowa. Honoru gospodarzy bronili: Mieczysław Ciszewski (KKS Kalisz) oraz po przerwie M. Jackowski (Ostrovia) - W. Segeth (Ostrovia), Marian Ciszewski (KKS Kalisz), Tadeusz Podkuliński (KKS Kalisz), E. Grossek (Ostrovia), Franciszek Polski (Ostrovia), Stefan Ciszewski (KKS Kalisz), B. Synaderka (ŻKGS Kalisz), M. Berenstein (Ostrovia), Stanisław Adamski (Ostrovia) oraz Roman Żurkowski (Ostrovia).

Naprędce zorganizowany mecz zapowiadany był w prasie, jako prawdziwa sensacja, więc już od rana wzdłuż ulic Wrocławskiej i Górnośląskiej gromadzili się ludzie, którzy z bliska chcieli ujrzeć słynnych futbolistów. Na dworcu kolejowym na pociąg z Łodzi czekały delegacje organizacji żydowskich z orkiestrą Żydowskiego Klubu Gimna-styczno-Sportowego na czele. Na daremnie, bo w pociągu Hakoahu nie było... Ostatecznie wiedeńczycy dojechali do Kalisza trzema taksówkami. Zamiast na stadion pojechali najpierw na stację kolejową i stamtąd triumfalnie, w asyście gospodarzy, przejechali przez miasto. Na boisko w parku wyszli: Zoltan Halmos, Max Scheuer, Joseph Stross, Friedrich Barbak, Egon Pollak, Bela Kestler, Siegfried Wortmann, Alexander Nemes-Neufeld, Imre Mausner, Samuel Posaner i Otto „Schloime” Fischer.

Na oddanym do użytku kilka miesięcy wcześniej stadionie czekały na nich tłumy. Sprawozdawca „Gazety Kaliskiej” doliczył się aż pięciu tysięcy kibiców. Mecz miał się rozpocząć o godz. 14.30, ale ostatecznie sędzia Jan Werbiński dał sygnał do gry dopiero po godz. 15. Miejscowi byli bardzo gościnni, bo Hakoah już do przerwy prowadził 4:0, po golach Wortmanna, Neufelda-Nemesa, Fischera i Kestlera. Przerwa zamiast 15 minut przedłużyła się do pół godziny, bo goście... targowali się z organizatorami o zapłatę. Druga połowa rozpoczęła się więc już dobrze po godz. 16, a więc po zachodzie słońca. W narastających ciemnościach piątą bramkę dla Hahoahu zdobył Wortmann, a sędzia Werbiński, który już mało co widział na boisku, zakończył mecz 9 minut przed czasem!

Co ciekawe, na kolejną międzynarodową potyczkę kaliszanie czekali tylko dwa lata i znów na stadion w parku przyjechał Hakoah. 11 lipca 1929 roku gospodarze zagrali w kombinowanym składzie Prosny i Żydowskiego Klubu Gimnastyczno-Sportowego: Rozenblum - Nawrocki, Płachecki, Trawkowski II - Siciarek, Lis, Gajda (46 Frant) - Trawkowski I, Chylewski, Synaderka, Bugajny. Skład gości: Otto Oppenheim - Josef Stross, Egon Pollak, Siegmund Wortmann, Ernst Loewinger, Richard Fried, Norbert Katz, Alois Hess, Jenö Stern, Imre Maus-ner, Otto „Schloime” Fischer. Także tym razem Austriacy prowadzili do przerwy 4:0, a w drugiej połowie dołożyli jeszcze dwie bramki. Tak bogatym łupem bramkowym podzielili się Mausner (2), Stern (2), Hess i Fischer. W „Gazecie Kaliskiej” zamiast Sterna w zespole z Wiednia wymieniany jest Hugo Bader, który jednak w ogóle nie wziął udziału w polskim tournee. Tuż przed końcem honorowego gola dla Kalisza zdobył Chylewski. Dodajmy, że mecz oglądało około tysiąca widzów, a więc kilka razy mniej niż dwa lata wcześniej.

Po meczu z Austriakami drużyna rezerw ŻKGS opuściła klub i założyła własny... Hakoah Kalisz. W następnych latach mecze ŻGKS - Hakoah budziły w grodzie nad Prosną nie lada emocje, aż do 1932 r., gdy znów połączono siły pod nowym szyldem ŻTGS Makabi.

Tekst ten ukazał się w tygodniku "Ziemia Kaliska" 3 listopada 2017 r.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!