Trzech mężczyzn zginęło w wypadku drogowym, do którego doszło w piątek wieczorem w miejscowości Mielcuchy koło Czajkowa w powiecie ostrzeszowskim. Policjanci wstępnie ustalili, że mężczyzna kierujący osobowym bmw jadąc prostym odcinkiem drogi zjechał na pobocze jezdni i uderzył w przydrożne drzewo.

- Skierowani policjanci na miejsce wypadku pod nadzorem prokuratora wstępnie ustalili, że 20-letni mieszkaniec gminy Kraszewice, kierujący samochodem osobowym marki bmw jadąc w kierunku miejscowości Czajków, na łuku drogi stracił panowanie na pojazdem. W wyniku tego samochód zjechał na prawe pobocze, następnie pojazd dwukrotnie zarzuciło po czym uderzył on w przydrożne drzewo – tłumaczy mł. asp Ewa Jakubowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie.

Zobacz także: Zderzenie dwóch samochodów osobowych i autobusu PKS na alei Wojska Polskiego w Kaliszu. ZDJĘCIA

Na miejscu śmierć poniosło dwóch pasażerów. To mężczyźni w wieku 29 lat i 18 lat. Kierujący pojazdem 20-latek został przewieziony do szpitala, ale lekarzom nie udało się uratować mu życia. W wyniku odniesionych obrażeń młody człowiek zmarł.

Policjanci w dalszym ciągu ustalają okoliczności tragicznego wypadku.



Wiadomości z Twojego miasta prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
Prześlij nam swój artykuł lub swoje zdjęcia. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Masz firmę?
∨ Czytaj dalej

Dodaj ją za darmo do Katalogu Firm.
Organizujesz imprezę? Poinformuj nas!


Kalisz.naszemiasto.pl Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!

Komentarze (96)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez POLSKAPRESSE Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Yhm.. (gość) (dziki john)

nie rozumiem dlaczego nazywacie go, że był przeciętny. Nie wiecie nawet od ilu lat jeździł samochodami. Szczególnie BMW. Może trudno Wam to pojąć, ale On umiał jeździć, w swoim życiu pokonał tysiące kilometrów, bezpiecznie. A, że tym razem to się tak zakończyło to tylko pech, minęlo już ponad 2 miesiące a Wy wciąż szukacie winnych, może i na to wygląda, że zawinił Rafał bo był kierowcą, ale nie wiecie co się tam działo, jak doszło do tego, wiec sorki -,-

dziki john (gość) (A........a )

Najbardziej o Jego doświadczeniu i umiejętnościach świadczy stan auta po wypadku. Zawsze dziękuję Bogu, że na swej drodze nie spotykam takich młodych, zdolnych kierowców... Żal tylko rodzin, zostają z tragedią. A stan wraku jest faktem, nie oszczerstwem. BMW, napęd na tył, dla przeciętnego zjadacza chleba auto nie do wyprowadzenia z poślizgu. Prosto to każdy wszystkim pojedzie, problem jest dopiero na zakrętach...

K....... (gość) (A........a )

zgadzam się, mimo, że miał prawko od 2 lat, to za kółkiem spędził znaczną część swojego życia. Mimo, ze nie było ono zbyt długie. Każdy ma przypisaną inna historię, Oni mieli tak skończyć i stało się. Miał plany na przyszłość, na wakacje, na wieczór, których nie zdołał spełnić. Choć oni umarli nadzieja o nich nie umrze nigdy. a za 2 dni minie miesiąc ;(
pamietamy. [*]

A........a (gość)

Rafał był kierowcą z doświadczeniem i potrafił się zachować jak na kierowce przystało. Mimo tego że miał prawko jak tutaj piszecie 2 lata to za sobą setki kilometrów bezpiecznej jazdy! To co się stało było wypadkiem z którego nikt z nas nie dałby rady wyjąć cało będąc w takiej sytuacji... Komentarze i oceny osób którzy żadnego nie znali a oceniać i oczerniać potrafią są nie na miejscu i znaczą tyle co pyl na wietrze... Przeżyłam pogrzeb każdego z nich razem z ich najbliższymi i rodzinami i tylko oni mają prawo do jakichkolwiek analiz i ocen tego co się stało! Dajcie więc spokój ze zbędnymi komentarzami i oszczerstwami i pozwólcie im godnie spoczywać w pokoju....

Z (gość)

M duze prawdopodobienstwo jest ku tej predkosci widac po zdeciech... To nie był maluch zyby tak wygladał!

fryta (gość)

Niektórzy z nas nie wiedzą co pisać i kiedy... ale gdy życie ich doświadczy to będę pisać trochę inaczej... bo najłatwiej jest postawić kropkę nad "i" dla tych mądrujących się małe pytanie, który z nich nie próbował wcisnąć trochę więcej zobaczyć ile wyciągnie .... ale Wam się udało... co niektórzy nie mięli takiego szczęścia... wiec pomyślcie trochę nim coś napiszecie ... im to życia nie zwróci, ale jeżeli będzie czytała to osoba z ich rodziny to bezie im cholernie ciężko

Kolezanka :) (gość)

Brak slow na ta tragedie znałam aby Łukasza i będzie mi Go bardzo brakowała był naprawdę bardzo fajnym kolega nigdy go nie zapomnę i nie zapomnę tych młodych lat spędzonych w jego towarzystwie ,tańców ,zabaw, grilli szkoda tylko ze musiało to już się skończyć :(
Klon już nie będzie tym samym Klonem :(:(:( Zatańczymy jeszcze kiedyś razem ...spoczywajcie chłopcy w spokoju :(

M (gość)

Nie rozumiecie ludzie, ze mozna jechac 100 km/h i licznik sie moze zatrzymac na 200km/h. A mozna jechac 150km i licznik sie moze zatrzymac np. na 100km/h??? Na to nie ma reguły i to na ilu sie licznik zatrzymał nie jest potwierdzeniem tego ile kilometrow na godzine jechali! Co za bzdury tu piszecie! Spece od samochodow i wypadkow sie znalezli. Zal mi was

K. (gość) (niunia)

dzieciaki?! Ogarnij się. Sama jesteś takim dzieciakiem. 20 lat i dzieciak?! a Ty ile masz, co ?! Jak byś chciała wiedzieć to nie było jego BMW i nie kupił go by poszpanować. Nie wiesz to się nie udzielaj ! Widocznie tak miało być i to nie jest jego wina, tak było im pisane!

jowita (gość)

Nie znałam Krystiana i Rafała.Ale znałam Łukasza był na prawde świetnym facetem.Zresztą Krystian i Rafał pewnie też. Spoczywajcie w spokoju chłopaki. Będzie nam Was brakowało.