Coraz więcej uczniów nie musi nosić do szkoły zbyt ciężkich dla nich tornistrów i plecaków Coraz więcej uczniów nie musi nosić do szkoły zbyt ciężkich dla nich tornistrów i plecaków

Coraz więcej uczniów nie musi nosić do szkoły zbyt ciężkich dla nich tornistrów i plecaków (© GRZEGORZ JAKUBOWSKI/POLSKAPRESSE)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W pierwszym tygodniu września poznańscy uczniowie z najmłodszych klas szkół podstawowych dźwigali tornistry, których waga przekraczała nawet 7 kilogramów. A to dlatego, że większość nauczycieli nauczania zintegrowanego kazała rodzicom przynieść do szkoły wszystkie podręczniki i przybory.

Uczniowie przechowują je w swoich szafkach na korytarzach lub w szafce w sali lekcyjnej. Były też i takie placówki, które specjalnie dla najmłodszych zakupiły nowe szafki.

– W naszej szkole uczniowie mają w swoich szafkach podręczniki, zeszyty i przybory – mówi Barbara Kierończyk, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 56 w Poznaniu. – Każdy ma swoją szafkę, a wyprawki do szkoły dzieciom pomogli przynieść rodzice. Po lekcjach najmłodsi uczniowe zostają w świetlicy, tam bawią się i odrabiają zadania, tak więc do domu zabierają bardzo niewiele.

Od 1 września uczniowie pierwszych klas szkół podstawowych i gimnazjów mają możliwość pozostawiania w szkole tych podręczników i przyborów szkolnych, które nie będą potrzebne w domu. Gwarantuje to rozporządzenie podpisane przez ministrów edukacji narodowej oraz pracy i polityki społecznej, a za jego realizację odpowiedzialni są dyrektorzy poszczególnych szkół. Wszystko po to, aby odchudzić ważące po kilka kilogramów tornistry. W rozporządzeniu czytamy, że „szkoła powinna wygospodarować miejsce do pozostawienia niektórych podręczników i przyborów szkolnych, natomiast rozporządzenie nie nakłada obowiązku zakupu i zapewnienia uczniom konkretnych rodzajów szaf”.

Tu pojawia się problem. Nie wszystkie szkoły dysponują miejscem, gdzie uczeń może zostawić książki lub przybory.
– Książki zostawiane w szkole, muszą być odpowiednio zabezpieczone. Taką możliwość dają odpowiednie szafki, ale kwota, jaką musielibyśmy wydać na ich zakup, przekracza możliwości finansowe szkoły – mówi Donata Kamińska, wicedyrektor Gimnazjum nr 1 w Kaliszu.


Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!