„Sssssssss” – to pierwsza reakcja piłkarzy reprezentacji Polski, gdy pytaliśmy ich wczoraj, jak skomentują makabryczną kontuzję Marcina Wasilewskiego. Każdy, kto oglądał w internecie filmik pokazujący, jak Axel Witsel łamie nogę naszemu obrońcy grającemu w Anderlechcie Bruksela, musiał czuć to samo, co Jakub Rzeźniczak:

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

– Ciarki aż przeszły po plecach. Straszna sprawa – komentował obrońca Legii Warszawa, który w trybie awaryjnym zastąpił „Wasyla” w kadrze na mecze eliminacji mistrzostw świata z Irlandią Północną i Słowenią.

W Belgii, podobnie jak w Polsce, kontuzja Wasilewskiego była tematem numer jeden informacji sportowych. I wywoływała nie mniejsze emocje niż w naszym kraju.
– Witsel powinien pauzować tak długo, jak potrwa rehabilitacja Wasilewskiego – skomentował Oliver Deschacht, kolega Polaka z Anderlechtu. To tylko jedna z opinii potępiająca zachowanie gracza Standardu Liege. Witsel przysięgał na wszystkie świętości, że jego faul był przypadkowy.

– Nie chciałem tego. Obaj ruszyliśmy do piłki i przypadkowo trafiłem w nogę Wasilewskiego. Nie jestem złą osobą. Przepraszam Marcina za to, co zrobiłem. Po meczu szukałem go w szatni, by zrobić to osobiście, ale go tam nie było – stwierdził Witsel.

W niedzielę w nocy Wasilewski przeszedł w Antwerpii operację. W najbliższych dniach czeka go kolejna, może nawet dwie. Już wiadomo, że rehabilitacja potrwa co najmniej dziesięć miesięcy. Występ „Wasyla” w mistrzostwach świata w RPA, jeśli Polakom uda się zakwalifikować do mundialu, jest więc wykluczony.

– To podwójne złamanie kości, na dodatek otwarte. Operacja miała na celu oczyszczenie rany, bo groziło zakażenie i niewyobrażalne konsekwencje. Do momentu kolejnego zabiegu zawodnik będzie przyjmował antybiotyki. Był ubezpieczony, nie zdradzę, na ile, ale to duże pieniądze – skomentował w rozmowie z nami David Steegen, rzecznik prasowy Anderlechtu.
– Kontuzja Marcina to dla nas ogromna strata. Wciąż wszyscy jesteśmy w szoku. W klubie mamy wręcz do czynienia z żałobą. Wasilewski nie tylko jako piłkarz był dla nas bardzo istotny. On jest niezwykle popularny, to dusza towarzystwa. Nie mamy kim go zastąpić – dodał.


Więcej w dzisiejszym wydaniu Polska Głos Wielkopolski, lub www.prasa24.pl

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!