Do tragicznego w skutkach zdarzenia z udziałem motolotni doszło wczoraj wieczorem w miejscowości Niedźwiedź. Zginęły dwie osoby. Przyczyny tego wypadku badać będzie Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Około godziny 20:30 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie został powiadomiony o wypadku z udziałem motolotni. Jak się okazało pilotował ją 26-letni mieszkaniec gminy Przygodzice, posiadający licencję. Przewoził pasażera, 35-letniego mieszkańca Krotoszyna.

- Z nieustalonych dotąd przyczyn pilot stracił panowanie nad maszyną, w wyniku czego motolotnia spadła na ziemię. W wyniku tego zdarzenia obaj mężczyźni ponieśli śmierć na miejscu – informuje podkomisarz Ewa Jakubowska z ostrzeszowskiej policji.

Na miejscu zdarzenia funkcjonariusze wykonywali czynności pod nadzorem prokuratora, zabezpieczając zwłoki do sekcji. Wrak motolotni zabezpieczono na miejscu zdarzenia celem wykonania dalszych czynności przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych, które zaplanowane zostały na dzień dzisiejszy. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Ostrzeszowie. Według świadków przyczyną mogło być wykonywanie manewrów przez pilota na zbyt niskiej wysokości.

Byłeś świadkiem interesującego wydarzenia? Napisz do nas: kalisz@naszemiasto.pl


Urząd miasta

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Zniesmaczony (gość)

Chryste Panie, co za bełkot! Czy dziennikarze już nie potrafią napisać jednego zdania po polsku? Jasno i zrozumiale? Muszą używać - pożal się Boże - żargonu policyjnego? Nawet pośpiech nie usprawiedliwia bezmyślnego przepisywania protokołów policyjnych i wiecznego powtarzania "na miejscu zdarzenia były prowadzone czynności", "zabezpieczono zwłoki" etc. nie mówiąc już o tym, że nie mówi się "dzień dzisiejszy" tylko po prostu "dzisiaj". Może jakieś kursy by się przydały u prawdziwych dziennikarzy? Trzeba się spieszyć, bo tych - niestety - coraz mniej.
Co do powtarzania wyrazów czy całych fraz w zdaniu po zdaniu - to się przerabia już w szkole podstawowej.