Blizanów. Wakacyjna noc w bibliotece z atrakcjami [FOTO]

BH
Wakacyjna noc w bibliotece w Blizanowie GBP w Blizanowie
Kilkunastu uczniów Zespołu Szkół w Jankowie Pierwszym i Blizanowie spędziło wieczór i noc w Gminnej Bibliotece Publicznej w Blizanowie. Młodzież oglądała filmy i na smaczny sen tworzyła... łapacze snów.

Była to szósta w historii blizanowskiej książnicy noc w bibliotece. Po raz drugi odbyła się pod opieką tylko i wyłącznie bibliotekarek: Pauliny Wróblewskiej – dyrektor GBP w Blizanowie, Krystyny Gronowskiej – bibliotekarki GBP i Anny Bartczak – bibliotekarki Filii Bibliotecznej w Rychnowie. Część uczestników to stała grupa fanów tej imprezy i dla nich była to już kolejna noc w blizanowskiej bibliotece. Co więcej to oni sami dopytują się o następne jej edycje.

- Po zakończeniu ostatniej ogólnopolskiej nocy bibliotek w pierwszy weekend czerwca młodzież zapytała, kiedy następne nocowanie. Pomyślałam, że zorganizujemy to już w wakacje, by zapewnić im możliwość twórczego spędzenia czasu wspólnie. Ponieważ nie wyczerpaliśmy hasła, które przyświecało imprezie: „Czytanie porusza”, zdecydowaliśmy się na powtórkę. Tym razem skupiliśmy się na rozmowie o podróżach i zachęcie do sięgania po taką literaturę. Zaczęliśmy od prezentacji multimedialnej o mojej podróży do naszej partnerskiej gminy Mitok w Mołdawii samochodem w 2013 r. i samolotem w 2015 r. – mówi Paulina Wróblewska

Warsztaty plastyczne dla uczestników przeprowadzili Ewa i Piotr Jankowscy z Calisia ART. Z dostarczonych przez prowadzących materiałów uczestnicy wykonali własnoręcznie notatniki (nauka introligatorska) i łapacze snów. Według wierzeń niektórych plemion Indian Ameryki Północnej sny nawiedzające śpiących w domu musiały przejść przez taki amulet. Gęsta sieć miała przepuszczać jedynie dobre sny, a zatrzymywać nocne mary, które ginęły wraz z pierwszymi promieniami słońca. Taki sen miał łapać się w sieć i spływać po piórach. Ponieważ do uczestników imprezy sen długo nie przychodził, obejrzeli też fragmenty filmów: „Siedem minut po północy”, „Pięcioro dzieci i coś” oraz „Smerfy".

"To co dał nam świat" - wspomnienie Krzysztofa Krawczyka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie