Muzeum Historii Przemysłu w Opatówku. Jednym z nowych eksponatów jest pianino Fibiger z 1885 roku! ZDJĘCIA

Ewelina Samulak-Andrzejczak
Ewelina Samulak-Andrzejczak
Kolejne wyjątkowe przedmioty ocalone od zapomnienia. Do Muzeum Historii Przemysłu w Opatówku trafił najstarszy eksponat ocalony i zakonserwowany, XVII-wieczny mechanizm zegara z wieży kościelnej kościoła pw. Św. Idziego w Siemianowicach koło Kępna, którego odkrył i uratował Stefan Matysiak. Zbiory wzbogaciła również jedyna w Polsce uruchomiona maszyna drukarska z 1906 r i pianino marki Fibiger.

Przez długie lata czekał zapomniany na wieży kościoła pw. Św. Idziego w Siemianowicach koło Kępna. Gdyby nie Stefan Matysiak, który przypomniał sobie o mechanizmie widzianym w młodości, pewnie leżałby tam do tej pory.

- Zobaczyłem w książce zdjęcie mechanizmu, który przypomniał mi widok sprzed pół wieku, że widziałem coś takiego jako ministrant na początku II wojny światowej (…) Po latach zapytałem księdza czy był kiedyś na wieży, czy wie co ta wieża może kryć? (…) Wszedłem na nią przodem, jak krzyknąłem: jest! Stoi! Przez 50 lat – wspomina Stefan Matysiak, znalazca mechanizmu zegara.

Najpierw Pan Stefan i miejscowy proboszcz powiadomili biskupa, który chciał umieścić go w diecezjalnym muzeum, które wówczas jeszcze nie istniało. Później miało trafić do kępińskiemu muzeum, aż w końcu po latach poniewierki , XVII-wieczny mechanizm zegara trafił w odpowiednie ręce.

- Zegar ma przynajmniej 350 – 300 lat. Jest naprawdę stary. Jest bardzo zniszczony i wyeksploatowany, ale dobrze, ze się uratował. Widać, że przez wiele dziesięcioleci chodził. Ma braki, bo nie ma wahadła, nie ma wychwytu, ale jest faktem, że to zegar wieżowy, który bił pół godziny i pełne godziny. Wyobraźcie sobie jak te 350 lat temu ludzie przeważnie pracowali na roli między lipami. Z daleka nikt by godziny nie zauważył, ale daleko w polu słyszał zegar - Wiesław Giera, hobbysta zegarów i inżynier mechanik.

Niedoceniony przedmiot o dużej wartości historycznej w końcu znalazł swoje miejsce w Muzeum Historii Przemysłu w Opatówku.

- Rzadko gościmy kogoś kto ma tak długą historię znaleziska, która trwała wiele lat i skończyła się happy endem, bo ten eksponat będzie w naszym muzeum w godnym miejscu. Chcieliśmy pokazać, że historia zabytku jest długa, również to, żeby stanął on w pewnym miejscu trwa wiele lat. Myślę, że dla młodych ludzi, dla studentów, ta opowieść seniora jest bardziej wartościowa – dodał Krzysztof Nosal, starosta kaliski.

Maszyna drukarska z 1906 roku

Z kolei jedyna w Polsce uruchomiona maszyna drukarska wyprodukowana w Belgii w 1906 roku trafiła do Muzeum Historii Przemysłu z Muzeum w Rzeszowie.

- Z odnalezionej dokumentacji wynika, że trafiła ona do Rzeszowa z Łodzi. Podana była też firma przedwojenna Bolesława Kotkowskiego. Była to największa firma graficzna w Łodzi, która powstała w 1919 roku w Łodzi i zatrudniała prawie 200 pracowników. Głównie zajmowała się drukiem ulotek i materiałów reklamowych – opowiada Jarosław Dolat z Muzeum Przemysłu w Opatówku.

Maszynę  firmy Carabin Schildknecht napędza się za pomocą nożnego pedału, dzięki czemu nawet wtedy, kiedy nie było prądu, drukarz mógł wykonywać wydruk. Choć z dokumentacji technicznej wynika, że miała też napęd elektryczny. Renowacją maszyny w ramach pracy dyplomowej zajął się student Akademii Kaliskiej inżynier Dawid Świtoń.

Studenci XXI wieku mają niewiele okazji by zobaczyć jak to odbywało się projektowanie praca w zakładach, jakie maszyny i urządzenia były stosowane. Jak wiemy, od XIX wieku nastąpiła rewolucja jeśli chodzi o industrializację krajów Europy. W związku z powyższym ten rozwój techniki postępował bardzo szybko, a w szczególności w wieku XX. Dlatego istotne jest aby młodzież mogła zobaczyć jakie były fundamenty obecnego rozwoju technologii i projektowania- dodał prof. dr inż. Władysław Jurczyński z Akademii Kaliskiej.

Cenne pianino najstarszym eksponatem w Muzeum

Kolejnym cennym eksponatem jaki trafił do Opatówka jest pianino marki Fibiger, które jest najstarszym eksponatem w zbiorach Muzeum. Instrument powstał w 1885 roku. 

- Wtedy produkowano około 60 pianin rocznie. U Fibigerów pracowało jeszcze wówczas około 14 pracowników. Ważne jest to, że pochodzi od rodziny Pniewskich - mówił Jarosław Dolat. 

Pianino od Państwa Pniewskim jest trzecim w kolekcji muzeum, na którym wciąż jeszcze można zagrać. Muzeum ma obecnie 83 pianina i fortepiany.

ZOBACZ TAKŻE:

Narodowe Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Zawierzenie narod...

Technikum im. Świętego Józefa w Kaliszu ma nową halę sportową. ZDJĘCIA


Obserwuj nas także na Google News

Wkrótce ruszą zapisy na szczepienie trzecią dawką

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie