reklama

Piłkarze ręczni Energa MKS Kalisz pokonali MMTS Kwidzyn. Zakreta zatrzymał rywali. ZDJĘCIA

Andrzej Kurzyński
Andrzej Kurzyński
Zaktualizowano 
Drugie z rzędu zwycięstwo odnieśli piłkarze ręczni Energa MKS Kalisz. W piątek we własnej hali pokonali czwarty zespół poprzedniego sezonu MMTS Kwidzyn 27:23. W bramce kaliskiego zespołu doskonale spisywał się Łukasz Zakreta.

Sygnał do ataku już w pierwszej akcji dał Robert Kamyszek, który zastąpił na lewym rozegraniu kontuzjowanego Kiryla Kniazeua, najskuteczniejszego strzelca kaliskiego zespołu. W kolejnych akcjach podopieczni Patrika Liljestranda budowali sobie przewagę. Pomagał im w tym doskonale dysponowany Łukasz Zakreta. Bramkarz Energi MKS Kalisz w pierwszej połowie bronił ze skutecznością 56 proc., zatrzymując rywali nawet w akcjach "sam na sam". W efekcie kaliszanie pierwszą połowę zakończyli prowadzeniem 12:8.

Po zmianie stron goście z Kwidzyna zdołali na moment zmniejszyć stratę do dwóch bramek. Nadzieje na korzystny wynik MMTS-u szybko jednak zostały rozwiane. Złudzeń rywali pozbawił m.in. dobrze dysponowany Marek Szpera, który w całym spotkaniu zdobył aż osiem bramek. Ostatecznie trzy punkty zostały w Kaliszu.

- Graliśmy u siebie i musimy tutaj narzucać swoje tempo gry. Po zwycięstwie w Gdańsku nasze morale było na pewno bardzo wysokie. A ten mecz był dla nas bardzo ważny. Gdybyśmy go przegrali Kwidzyn zrównałby się z nami w tabeli. A jest to czwarta drużyna ubiegłego sezonu. Traktujmy więc to zwycięstwo jako bardzo ważne w kontekście wejścia do najlepszej ósemki - powiedział Robert Kamyszek z Energa MKS Kalisz.

Dla Macieja Pilitowskiego, rozgrywającego Energi MKS Kalisz, gra przeciwko byłej drużynie była dodatkową motywacją.

- Spędziłem tam sporo czasu, bo cztery lata. Tam się urodziła moja córeczka i tam wziąłem ślub. Mam więc jakieś przywiązanie do miasta i chłopaków, z którymi grałem. Ale teraz gram w Kaliszu i nie ma sentymentów. Podchodzę do roboty tak jak trzeba i staram się, żeby trzy punkty zostawały w Kaliszu - powiedział zawodnik.

- Koledzy w tym i poprzednim meczu robili niesamowitą robotę w obronie. Straciliśmy jedynie 23 bramki. Bardzo cieszy to zwycięstwo, bo był to ciężki mecz i można powiedzieć za sześć punktów - dodał Łukasz Zakreta, który po raz kolejny otrzymał powołanie na specjalistyczną konsultacje bramkarzy polskiej kadry pod okiem Sławomira Szmala. - Cieszę się, że mam taką okazję pojechać na te konsultacje i zagrać w kadrze B. To na pewno umacnia pewność siebie.

Zdaniem Marka Szpery, najskuteczniejszego gracza meczu nie nie do końca był on pod kontrolą MKS-u.

- Może tak to wyglądało, ale na prawdę mecz był pod wielkim ciśnieniem. Prowadziliśmy, ale Kwidzyn dochodził na dwie bramki. To jest żadna przewaga. Dostaje się karę dwuminutową i wszystko się sypie. Cieszymy się z tego zwycięstwa. Ciężko to przyszło, ale chcemy iść za ciosem - powiedział po meczu Marek Szpera.

W następnej serii PGNiG Superligi Energa MKS Kalisz zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.

Energa MKS Kalisz - MMTS Kwidzyn 27:23 (12:8)

Energa MKS: Krekora, Zakreta, Liljestrand – Kwiatkowski, Galewski, Bożek, Kamyszek 5, Drej 2, Klopsteg, Misiejuk 3, Szpera 8, K. Pilitowski 5, M. Pilitowski 1, Krytski 3

MMTS: Dudek, Szczecina, Matlęga - Guziewicz, Peret 3, Grzenkowicz, Ossowski, Przytuła 3, Landzwojczak, Kryński 5, Adamski 3, Netz, Potoczny 3, Biegaj 2, Orzechowski 4

Zobacz także: Kibice Energa MKS Kalisz podczas meczu z MMTS Kwidzyn. ZDJĘCIA


Widzisz wypadek? Coś cię zaniepokoiło? Chcesz się czymś pochwalić?

Pisz do nas na: kalisz@naszemiasto.pl
lub zostaw nam wiadomość na facebooku

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3