Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Premiera w kaliskim teatrze. "Wszystko dobre, co się dobrze kończy" Williama Shakespeare’a

Bartłomiej Hypki
Bartłomiej Hypki
Premiera w kaliskim teatrze. "Wszystko dobre, co się dobrze kończy" Williama Shakespeare’a
Premiera w kaliskim teatrze. "Wszystko dobre, co się dobrze kończy" Williama Shakespeare’a Bartłomiej Hypki
Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu zaprasza w sobotę, 24 lutego na pierwszą premierą 2024 roku, która otworzy Dużą Scenę po półrocznej modernizacji. Będzie to "Wszystko dobre, co się dobrze kończy" Williama Shakespeare’a w reżyserii Szymona Kaczmarka.

Shakespeare aktualny, Shakespeare uwspółcześniony

Stary król pogrąża się w chorobie, zaś lekarze bezradnie rozkładają ręce. Jego otoczenie zaczyna gorączkowo poszukiwać następcy "umiłowanego" władcy. Młody i ambitny hrabia Bertram wyrusza do stolicy, aby nauczyć się reguł politycznej gry, po cichu licząc, że zostanie kandydatem do sukcesji. Jednocześnie na dwór przybywa zakochana w nim Helena, młoda, niżej urodzona kobieta, twierdząc, że dysponuje cudownym lekiem, który przywróci królowi pełnię zdrowia. Jedyne, czego żąda w zamian, to ręka Bertrama. Kiedy król (ku powszechnemu zdziwieniu) zdrowieje, Bertram ucieka przed zaaranżowanym małżeństwem i zaciąga się do wojska. Helena jednak nie zamierza rezygnować z wyśnionej miłości i zastawia na niego zaskakującą pułapkę.

"Wszystko dobre, co się dobrze kończy" to pełna intryg czarna komedia - szalona baśń dla dorosłych, w której Kopciuszek zamiast tracić czas na balu, wyrusza na wyprawę, by uzdrowić smoka i zdobyć rękę wymarzonego księcia.

- Shakespeare'a da się opowiedzieć współczesnymi środkami. Te problemy, które poruszał wciąż są aktualne. Było dużo zabawy z odczytywaniem kodów - mówi aktorka Malwina Brych, odtwórczyni roli Heleny. - To spektakl o to, że można zrobić naprawdę dużo w imię miłości.

- Spektakl może zaskoczyć. Gram twardą dziewczynę, która musi sobie radzić w życiu. Jej strój i zachowanie może dawać mylne wrażenie, jaka jest naprawdę - mówi aktorka Aleksandra Lechocińska, odtwórczyni roli Diany.

Spektakl wyreżyseruje Szymon Kaczmarek, zdobywca Złotego Yoricka na Festiwalu Szekspirowskim za "Kupca weneckiego" z Nowego Teatru w Słupsku (nagrody m.in. 60. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych).

- To jest bardzo współczesne. Te nasze uczucia się bardzo nie zmieniły, a poza tym Shakespeare świetnie pisał, dlatego to się po prostu przekłada. Moje zadanie polegało na tym, aby odnaleźć sytuację współczesną, aby widz mógł sobie to konotować - mówi reżyser. - Można to nazwać czarną komedią. Wojna jest tu pewnym absurdem i tak ją Shakespeare pokazuje, a ludzie wciśnięci są w dziwne sytuacje.

Premiera w sobotę, 24 lutego o godz. 19.


Obserwuj nas także na Google News

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Instahistorie z VIKI GABOR

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kalisz.naszemiasto.pl Nasze Miasto