Święto Niepodległości w Kaliszu. Bezkrwawa rewolucja 11 listopada 1918 roku. ZDJĘCIA

Mariusz Kurzajczyk
Mariusz Kurzajczyk
Por. Juliusz Ulrych (w środku) ze współpracownikami. Z lewej Edward Sztark
Por. Juliusz Ulrych (w środku) ze współpracownikami. Z lewej Edward Sztark Archiwum W. Maruszewska
Udostępnij:
11 listopada 1918 roku władzę w Kaliszu objął sztab wojskowy z por. Juliuszem Ulrychem na czele. Bezkrwawy przewrót miał miejsce w pałacu gubernatorskim i trwał kilkadziesiąt minut. Zobacz wykład prof. dr hab. Jerzego Pietrzaka "Chwila" listopadowa 1918 r." w Archiwum Państwowym w Kaliszu.

W nocy z 10 na 11 listopada 1918 roku por. Juliusz Ulrych, były legionista i peowiak objął funkcję szefa Sztabu Wojskowego Ziemi Kaliskiej. Rankiem w towarzystwie porucznika Stefana Bienieckiego pojawił się w pałacu gubernatorskim, gdzie urzędował komendant garnizonu niemieckiego okręgu okupacyjnego. Rozmowa z generałem von Sontagiem była krótka.

- Panie generale, wczoraj w nocy objąłem władzę. Proszę o przekazanie mi swoich czynności, a w szczególności sieci telefonicznej, ponieważ chciałbym uniknąć z pańskimi oddziałami na prowincji rozlewu krwi – oznajmił Ulrych.
– Ja pana nie rozumiem, kto pan jest? – wykrztusił generał.

Sprawę wyjaśnił w tej chwili kapitan niemiecki, który wszedł do gabinetu ze zdartą ze słupa odezwą Sztabu Wojskowego do społeczeństwa kaliskiego i zameldował, że kaliszanie rozbrajają Niemców. Ostatecznie generał ze współpracownikami udał się na naradę do innego pomieszczenia, a Ulrych z jego gabinetu kontynuował bezkrwawą rewolucję. Szef sztabu nakazał łączyć się telefonicznie z komendantami Polskiej Organizacji Wojskowej w pobliskich miastach – Turku, Sieradzu, Koninie i Słupcy.

Zobacz także:

A pod pałacem gromadził się tłum, z okien budynków rozlegały się gromkie okrzyki: „Niech żyje Polska!”. Członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej, Straż Obywatelska, harcerze i gimnazjaliści sformowali oddziały, które rozbrajały Niemców, zajętych bardziej wiecowaniem niż walką bowiem do Kalisza dotarły wieści o abdykacji cesarza Wilhelma II.

Już koło południa w mieście rozrzucono ulotki wzywające Polaków służących w niemieckiej armii do stawienia się pod rozkazy Ulrycha. Rzecz jasna z bronią w ręku. Efekt był błyskawiczny. Po obiedzie w hotelu Europejskim odbyło się spotkanie władz polskich z radą żołnierską. Kaliszanie zajęli dworzec kolejowy, pocztę i magazyny, w tym skład żywności przy młynie Reicha. Wszędzie stanęli wartownicy, których w nocy z 11 na 12 listopada miało być nawet tysiąc.

Wieczorem sztab połączył się telefonicznie z Warszawą, a porucznik Juliusz Ulrych zameldował, że Kalisz jest w polskich rękach. Na razie wojskowych, ale powoli tworzyły się zręby cywilnej władzy, bo tego samego dnia rajcy wybrali nowego burmistrza, Bronisława Bukowińskiego.

Wykład prof. Jerzego Pietrzaka "Chwila" listopadowa 1918 r."


Obserwuj nas także na Google News

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie